Haul zakupowy – kosmetyki cruelty free (makijaż)

Dzisiaj przychodzę do Was z nowościami, jakie ostatnio zawitały w mojej kosmetyczne. Nie jest to jednak zwykła lista, gdyż wszystkie produktu to kosmetyki cruelty free, czyli takie, które nie są testowane na zwierzętach. We wpisie znajdziecie kilka produktów do makijażu twarzy wraz z moim pierwszym wrażeniem na temat ich użytkowania.

Podkład Milani, Conceal + Perfect 2-in-1 Foundation + Concealer, 00A Porcelain

Cena: 70 zł

Podkład był produktem nad którym zastanawiałam się bardzo długo. Z początku planowałam kupić super napigmentowany Kat von D Lock It, jednak podczas testów bardzo podkreślał suche skórki. W końcu zdecydowałam się na produkt Milani. Podkład jest mega gęsty, przez co nakłada się go dość niekomfortowo i na pewno nie będzie zbyt wydajny. Krycie dla mnie wystarczające, od średniego do dobrego. Odcień jest dla mnie troszeczkę za jasny, coś na poziomie  Revlon Colorstay 110, troszkę jaśniejszy od Pierre Rene Champagne. Uwaga – jest to podkład o neutralnych tonach. Nie podkreśla suchych skórek i nie przesusza cery, jednak podkreśla naturalną fakturę skóry. Nie nadaje się do cery z mocno rozszerzonymi porami i dojrzałej. Jest to produkt dość ciężki i raczej nie sprawdzi się osobom ze skłonnością do zapychania. Po kilku godzinach zaczyna się ścierać. Nie jest to produkt idealny, ale takiego jeszcze nie znalazłam. Cały czas szukam dobrego zamiennika Revlon, który u mnie sprawdzał się najlepiej, ale niestety nie jest cruelty free.

Korektor Catrice Camouflage w płynie, 005

Cena: 16 zł

Korektor o bardzo dobrym kryciu, stopniowalny od średniego do pełnego, w zależności od sposobu nakładania. Bardzo ładny neutralny odcień, nie jest ani pomarańczowy, ani różowy. Idealny produkt pod oczy, nie obciąża ich, nałożony gąbeczką nie wchodzi w załamania i nie podkreśla zmarszczek. Niestety dość szybko się ściera, szczególnie jeśli chodzi o okolicę noska i brody.

Korektor L.A. Girl HD Pro, Porcelain

Cena: 25 zł

Korektor o średnim kryciu z mocno zółtym zabarwieniem. Taki odcień idealnie nadaje się do zakrycia fioletowych cieni pod oczami. Na początku może wydawać się ciemny i pomarańczowy, ale po rozblendowaniu jest jaśniutki. Dla mnie trochę za małe krycie, ale dla osób z małymi cieniami będzie idealny. Według mnie nie nadaje się zupełnie na niedoskonałości. Aplikator to zupełnie nieporozumienie, na końcu znajduje się pędzelek, w którym po naciśnięciu tubki pojawia się produkt. W żaden sposób nie da się dozować ilości produktu, koszmar.

Puder do konturowania GlamPOP , Kontur

Cena: 25 zł

Idealny odcień dla jasnej cery, jest to delikatny chłodny brąz. Puder jest dobrze napigmentowany, bardzo łatwo nadbudowywać kolor. Wspaniale współpracuje z różnymi podkładami i pudrami. Jedyne co bym poprawiła to jego trwałość, po kilku godzinach powoli znika z twarzy, jeśli nałożymy tylko jedną warstwę. Bardzo duże opakowanie, zobaczymy jak z wydajnością.

Rozświetlacz GlamPOP , Celebrytka

Cena: 25 zł

Rozświetlasz tworzy ładną, delikatną taflę. Błysk można budować. Odcień jest dość neutralny, lekko wpada w ciepłe tony. Moim zdaniem to kolor, który będzie pasował do praktycznie każdej karnacji. Dosyć duże opakowanie, dość dobrze sprasowane, nie obsypuje się. Jedyna wada to znowu trwałość.

Nabla, Kredka do brwi Brow Divine, Neptune

Cena: 50 zł

Automatyczna kredka do brwi ze spiralką, w odcieniu ciemnego chłodnego brązu. Daje przepiękny, naturalny efekt. Przy odpowiednim dobraniu odcienia kredka jest praktycznie zupełnie niewidoczna, a brwi mają idealny kształt. Na początku chciałam kupić pomadę w tym samym odcieniu, jednakże podkreślenie brwi kredką jest dużo prostszym i szybszym sposobem. Bardzo praktyczne jest to, że strona z kredką jest zaznaczona na brązowy kolor, nie musimy otwierać obu zatyczek, żeby sprawdzić co jest w środku. Zakończenie kredki jest cienkie przez co można zrobić zarówno cieniowanie, jak i domalować pojedyncze włoski.

Niektóre z produktów to typowe średniaczki, ale znalazły się także perełki. Szczególnie zadowolona jestem z dwóch kosmetyków: korektora Catrice, który za niską cenę oferuje super krycie oraz kredki do brwi Nabla za kolor, działanie i łatwość w użytkowaniu. Bardzo fajnie sprawdza mi się również kontur i rozświetlacz z GlamShopu, choć mogłyby być nieco trwalsze. Jeśli chodzi o podkład Milani i korektor L.A. Girl to są to produkty średnie, ale na pewno je zużyje. A poniżej delikatny, dzienny makijaż wykonany zakupionymi kosmetykami.

Może Wy znacie jakiś fajny podkład nie testowany na zwierzętach?

Jeśli ciekawi Was temat kosmetyków cruelty free zajrzyjcie również do tego wpisu:

Kosmetyki cruelty-free – ile jest warte piękno?

(Visited 306 times, 1 visits today)

2 komentarzy

  1. Bea says: Odpowiedz

    bardzo przydatny wpis! zakupię korektor i rozświetlacz! 🙂

    1. Nieracjonalna says: Odpowiedz

      Super, cieszę się, że udało Ci się znaleźć coś dla siebie 🙂

Dodaj komentarz