Pescowegetarianizm – z czym to się je?

Co to w ogóle jest ten pescowegetarianizm? Nazwa wskazuje, że pewnie coś związanego z dietą wegetariańską. Rzeczywiście coś w tym jest. Pescowegetarianizm, inaczej ichtowegetarianizm to odmiana semiwegetarianizmu. Warto w tym momencie zaznaczyć, że nie jest to odmiana wegetarianizmu. Ten typ diety polega na wyrzuceniu z jadłospisu mięsa czerwonego i drobiowego, dozwolone jest jednak spożywanie ryb i owoców morza.

Dlaczego warto zostać pescowegetarianinem?

Aspekty zdrowotne

Dieta odrzucająca mięso, prócz owoców morza i ryb, jest uznana z jeden z najzdrowszych sposobów odżywiania.

Kwasy Omega-3

Ryby zawierają duże ilości kwasów omega-3, które są niezbędne dla prawidłowego działania organizmu. Przeciętna osoba spożywające duże ilości mięsa i przetworzonych olei roślinnych jest narażona na stany zapalne organizmu, co zwiększa zagrożenie chorobami serca. Kwasy omega-3 mają silnie działanie przeciwzapalne, dlatego warto stawiać w swoim jadłospisie właśnie na nie.

Cholesterol

Spożywanie ryb, szczególnie tłustych, kilka razy w tygodniu przyczynia się do obniżenia złego cholesterolu w organizmie. W jaki sposób? Przy częstym spożywaniu ryb rośnie poziom cholesterolu HDL, czyli tzw. “dobrego” cholesterolu, który odpowiada za transport “złego” cholesterolu do wątroby i wydalenie go z organizmu. Rybki obniżają także poziom triglicerydów, które towarzyszą wysokiemu poziomowi “złego” cholesterolu we krwi.

Witamina D i B12

Ryby i owoce morza zawierają duże ilości witamy D, które są ważnym czynnikiem w zachowaniu silnego układu odpornościowego oraz zdrowych zębów i kości. Z kolei witamina B12 jest potrzebna do produkowania energii, zwierzęta wodne zawierają jej więcej niż lądowe. Będąc na bardziej ograniczających dietach wegetariańskich ciężej jest utrzymać prawidłowy poziom tych witamin w organizmie.

Antybiotyki i hormony

Wybierając dzikie ryby i owoce morza (nie hodowlane!) nie przyjmujemy antybiotyków i hormonów często występujących w mięsie drobiowym i czerwonym. Nadużywanie antybiotyków w masowej hodowli jest jednym z największych nieprawidłowości występujących we współczesnym świecie.

Długość życia

Pescowegetarianie żyją dłużej – nie tylko w porównaniu z mięsożercami, ale dłużej niż inni wegetarianie.

Aspekty moralne

Dieta pescowegetariańska może być pierwszym krokiem do całkowitego zrezygnowania z mięsa, a nawet produktów odzwierzęcych. Proces powinien następować stopniowo, najlepiej najpierw odstawić mięso, ryby, a dopiero potem inne produkty. Jednocześnie ucząc się prawidłowego żywienia bezmięsnego. Ważnym aspektem jest także to, by jedząc ryby i owoce morza wybierać te dzikie, nie wspierając działających nieetycznie hodowli ryb. Nawet jeśli ktoś nie jest w stanie zrezygnować całkowicie z ryb, to nie znaczy, że jego wkład jest mniej ważny. Każde ograniczenie cierpienia zwierząt jest istotne.

Co więc z głosami, że ryby to mięso i jedząc je, jesteś taki jak każdy inny mięsożerca?

Nie zgadzam się z tym, każde ograniczenie lub odstawienie produktów zwierzęcych jest krokiem w dobrą stronę. Każdy powinien postępować według własnego sumienia, a krytyka ze strony bardziej ortodoksyjnych wegetarian tylko zniechęca do podejmowania prób zmiany. Zresztą nawet nie każdy mięsożerca jest taki sam, jedni kupują mięso i produkty ze sprawdzonych hodowli, gdzie zwierzęta żyją godnie, a inni zakładają na siebie prawdziwe futra.

Jak wygląda moja dieta?

Jestem pescowegetarianką, nie jadam mięsa czerwonego i drobiu, a także części owoców morza i ryb (m.in. nigdy nie zjadłabym skorupiaka gotowanego żywcem). Staram się, by mięso rybie było jedynie rzadkim dodatkiem do mojej diety i nie pochodziło ze sztucznych hodowli. Ponadto zrezygnowałam ze wszystkich produktów i dań zawierających olej palmowy, zarówno z aspektów moralnych, ekologicznych, jak i zdrowotnych.

Jakie macie zdanie na temat diet wykluczających mięso i produkty odzwierzęce?

(Visited 1 065 times, 1 visits today)

2 komentarzy

  1. Sylwia says: Odpowiedz

    Od 5 dni nie jem mięsa. Wydawało mi się, że przechodze na dietę wegetriańską, chociaż dopuszczam jedzenie ryb i owoców morza. Natomiast bardzo mnie zdziwiły artykuły na temat wegetarianizmu i przykładowe diety, w których do zera jest ograniczony nabiał zwierzęcy typu mleko, jaja i sery. Czy wegetarianie nie jedzą tego typu nabiału ?

    1. Nieracjonalna says: Odpowiedz

      Wegetarianizm ma wiele odmian:
      -laktoowowegetarianizm to najpopularniejsza z nich, polega ona na wyeliminowaniu z diety mięsa, w tym także rybiego
      -weganizm również należy do rodzaju diety wegetariańskiej i jest bardziej restrykcyjny, niedopuszczalne jest tutaj spożycie wszystkich produktów odzwierzęcych: jaj, nabiału
      -istnieją także inne rodzaje tej diet takie jak: laktowegetarianizm, witarianizm, fruktarianizm
      W odpowiedzi na Twoje pytanie: wegetarianie w zależności od odmiany swojej diety dopuszczają lub eliminują produkty odzwierzęce. Najczęściej potocznie identyfikuje się wegetarianizm z odmianą laktoowowegetarianizmy, czyli dopuszcza jaja, nabiał, miód, odrzuca zaś mięsa. Żadna odmiana tej diety nie dopuszcza jedzenia ryb i owoców morza, co oznacza że Twój sposób żywienia nie jest wegetariański.

Dodaj komentarz