Mostar – bośniackie miasto skrajności.

Mostar to miejsce niezwykłe, miasto skrajności, w którym dzień dzisiejszy nierozerwalnie łączy się z burzliwą przeszłością. Wydaje się, że wszystko tutaj stoi w opozycji do siebie, muzułmanie – chrześcijanie, nowoczesność – bieda, duchy wojny – turystyka. Różnorodność ta jednak świetnie się uzupełnia, tworząc niezwykły klimat tego miejsca.

Mostar – miasto dotknięte wojną

W marcu 1992 republika Bośni i Hercegowiny oddzieliła się od federacji jugosłowiańskiej za sprawą krajowego referendum. Rozpad byłej Jugosławii był najbardziej krwawym wydarzeniem w Europie od czasu drugiej wojny światowej, stawiając po jednej stronie barykady Bośnię i Hercegowinę oraz Chorwację,a po drugiej Serbię, Jugosławię i zachodnią część Bośni. Dwa miesiące po ogłoszeniu niepodległości Mostar stał się polem walk bratobójczych. Na początku przeciwko Serbom, potem również Chorwatom, którzy od 1993 oblegali wschodnią, muzułmańską część miasta. Ślady powojenne widać tutaj na każdym kroku. Budowle zniszczone, spalone, z dziurami od pocisków, graffiti i napisy na ścianach. Te elementy wydają się jeszcze bardziej przyciągać turystów, łaknących wrażeń. Nadają miastu niezwykły charakter i przywołują duchy przeszłości. Zresztą jedną z najbardziej popularnych pamiątek, jaką można przywieść z Mostaru są rzeczy z atrap pocisków – otwieracze, figurki, modele. Kto by pomyślał, że produkt tworzony na wzór śmiercionośnej borni może okazać się idealny do otwierania piwa lub zabawy.

Mostar – czego się nie robi dla turystów

Jedną z największych tradycji jaka przez lata obowiązywała w Mostarze, były skoki ze Starego Mostu, łączącego dwie strony miasta. Miał być to dowód wielkiej odwagi i męstwa skoczków. Jednakże, dzisiaj już ani most nie ten, ani skoczkowie. Kamienny most zbudowany za czasów osmańskich został z premedytacją zniszczony przez Chorwatów w  1993 roku, odbudowy zaś podjęto się tuż po zakończonej wojnie. Dzisiaj skok nie jest znakiem męstwa, lecz pracą. Robi się to bowiem tylko dla uradowanych turystów, dzielących się zasobnością swojego portfela. Muszę jednak przyznać, że wyczyn ten nadal robi wrażenie, mimo nieco innych pobudek. To miejsce jest w tym momencie centrum miasta, obrośniętym w setki straganów i knajp.

Mostar – po dwóch stronach mostu

Słynny Stary Most przez wieki był symbolem zjednoczenia i pojednania – chrześcijan i muzułmanów, katolickich Chorwatów i muzułmańskich Serbów. Trzeba zaznaczyć, iż Mostar jest miastem wielokulturowym pod każdym względem, nie tylko religijnym, ale także etnicznym. Zamieszkiwany jest przez Boszniaków, Serbów, Chorwatów, a także Jugosławian (osób nie utożsamiających się z żadną grupą etniczną). Na zdjęciu poniżej widać zachodnią część miasta wraz z licznych chrześcijańskimi symbolami. Niestety druga część została doszczętnie zniszczona podczas wojny, jej zabytki architektoniczne i religijne (m.in. wszystkie meczety) zostały zburzone.

Mostar – fortuna kołem się toczy

Na ulicach miasta przeplatają się skrajności, z jednej strony widzimy liczne bary, kaszmirowe szale i nowoczesne samochodu, z drugiej ludzi w skrajnej biedzie. I tak toczy się obok siebie życie pełne różnic, przenikając się nawzajem.

Co warto zrobić w Mostarze?

  1. Zjeść baklavę i wypić bośniacką kawę.
  2. Zobaczyć najsłynniejszy bośniacki most, łączący muzułmańską część miasta z chrześcijańską.
  3. Przy okazji zobaczyć spektakularne skoki z powyższego mostu.
  4. Zrobić zakupy – ręcznie malowane miski, pamiątki z naboi, bogato zdobione szkatułki, lampy, lusterka.
  5. Spróbować rakiji.

Czy warto wybrać się do Mostaru? Oczywiście. Jednak nie koniecznie utartymi szlakami, patrząc na wszystko z przymrużeniem oka.

Zaciekawiła Was to miasto? A może uważacie, że Bośnia i Hercegowiną nie ma wiele do zaoferowania? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii.

Zwiedzanie Mostaru jest świetnym pomysłem, jeśli jesteście w pobliskiej Chorwacji. Zobaczcie jak dobrze rozporządzić czasem podczas wyjazdu:

Podróż po Chorwacji – Plan wyjazdu na 13 dni

(Visited 106 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz