BeGlossy Lipiec 2017 Happy Colors

Właśnie dostałam pudełko BeGlossy Happy Colors. W tym miesiącu musiałyśmy bardzo długo czekać na co miesięczną niezpodziankę, bo aż do 24 lipca! W założeniu pudełeczko ma przychodzić w połowie miesiąca, lecz z każdą edycją przychodzi coraz póżniej 🙁 Powiem szczerze, że ostatnimi czasy trochę straciłam entuzjazm, jeśli chodzi o pudełka BeGlossy. Żałowałam zamówionego 12-miesięcznego pakietu, patrząc na dużo ciekawsze pudełka konkurencji. Gdy zobaczyłam zapowiedzi produktów moje uczucia były mieszane, krem nieznanej marki o wysokiej cenie był zachęcający, nie mogę jednak tego samego powiedzieć o drogeryjnej odżywce bez spłukiwania. Jak jednak w ostatecznym rozrachunku wypadł lipcowy box?

Pudełko przyszło w ładnym, letnim i wielokolorowym wydaniu, po uniesieniu wieczka od razu zauważyłam, że nie jest ono super naładowane. Zawsze jednak liczę na mniejsze produkty, ale lepszych marek, więc nie zniechęciłam się 🙂 A teraz przejdźmy do produktów:

beglossy lipiec 2017

Nidiesque – Krem barierowy Original – produkt pełnowymiarowy

Cena: 98 zł / 30 ml

Ten produkt ujawniony był już przed wysyłką pudełka. Dużo osób oburzonych było faktem, iż jest on przeznaczony dla wąskiej grupy odbiorców, chroni on skórę przez niklem, na który uczulona jest niecała 1/5 społeczeństwa. Ja, chociaż nie zauważyłam u siebie uczulenia na nikiel, bardzo się cieszę z tego produktu. Jest to produkt stworzony dla skóry wrażliwej i alergicznej, więc świetnie się u mnie sprawdzi. Do tego jest to nowa, polska firma, z którą nie miałam jeszcze do czynienia. A ja bardzo lubię nowości!

Gliss Kue – Ekspresowa odżywka Fiber Therapy – produkt pełnowymiarowy

Cena: 14,99 zł / 200 ml

Ta odżywka również została ukazana przed wysyłką i od razu byłam zawiedziona. Bardzo nie lubię, kiedy w boxach przychodzą produkty drogeryjne, o bardzo niskiej wartości. Zamysłem pudełek jest testowanie produktów nieznanych, luksusowych bądź zagranicznych, a nie tych dostępnych na każdej sklepowej półce. Uważam, że to najgorszy produkt, jaki znalazł się w tej edycji. Dodatkowo posiadam w tej chwili 3 odżywki bez spłukiwania, więc następna nie jest mi potrzebna. Pewnie poleci dalej w świat…

Neonail – Lakier Hybrydowy Delicious by Joanna Krupa – produkt pełnowymiarowy

Cena: 27,90 zł / 6ml

Gdy BeGlossy ujawniło kontury tego produkty zaczęła się burza. Łatwo bowiem zgadnąć było, iż najprawdopodobniej będzie to lakier, zwykły bądź hybrydowy. Ja również nie jestem zwolenniczką dorzucania tego typu produktów. Zwykłych lakierów nie używam, a do hybrydy potrzebnych jest wiele innych produktów, nie każdy posiada je w domu. Okazało się, że to na tą drugą opcje zdecydował się zespół BeGlossy. No i muszę powiedzieć, że bardzo się cieszę z tego produktu. W pierwszej chwili, gdy zobaczyłam jasnoróżowy kolor byłam zawiedziona. Ale zaraz pomyślałam, że zawsze wybieram ciemne, jesienne/zimowe kolory i taka odmiana mi się przyda, szczególnie na lato. Chętnie wypróbuję firmę NeoNail, nie miałam jeszcze z nią styczności. Zdaję sobie jednak sprawę, że osoby, które nie robię sobie same hybryd, mogą być mega zawiedzione.

Sylveco – Łagodzący krem pod oczy – produkt pełnowymiarowy

Cena: 30 zł / 30 ml

Uwielbiam Sylveco i naturalne produkty. Krem pod oczy posiadam, ale będzie na zapas, żaden problem. Dziwi mnie tylko jedna rzecz opakowanie 30 ml (30 ml!), ważność 6 miesięcy i krem pod oczy. Ktoś tego chyba nie przemyślał, jest to pojemność nie do zużycia w takim czasie. Ale… i tak się cieszę!

sylveco

Uriage – Jedwabisty balsam do ciała – 8 ml

Cena: 55 zł / 500 ml

Wielkość próbki  jest abstrakcyjna, jeśli chodzi o tego typu produkt. Na jeden raz, a nawet nie. Ogólnie dotychczasowe produkty Uriage, a raczej próbki, nie sprawdziły się u mnie. Łatwiej jednak byłoby mi wydać opinie, gdyby to nie były próbki, lecz miniaturki. Zbieram jednak i takie maleństwa na wakacje, więc się przyda.

Efektima – Mineral SPA – produkt pełnowymiarowy

Cena: 2,52 zł / 10 ml

Na pewno użyję tego produktu. Lubię maseczki oczyszczające do twarzy, nie przepadam za tymi z płachcie. Neutralnie podchodzę do tego kosmetyku. Jest okey, ale nie jest to nic niezwykłego.

Wartość pudełka: ok. 180 zł

W pudełku znalazł się także zielnik Sylveco z trzema próbkami kremów, super!

Bardzo obawiałam się, że to pudełku nie spełni moich oczekiwań. Okazało się, że jest całkiem niezłe. Jestem zadowolona z krem do twarzy (oby nie było ich w najbliższych pudełkach, bo mam już zapas), lakieru hybrydowego, kremu pod oczy i maski do twarzy. Liczyłam, że to pudełko będzie bardziej wakacyjne i znajdą się tam np. produkty do opalania. BeGlossy powinno odejść też troszkę od podstawowej pielęgnacji i spróbować poszaleć z kolorówką i innymi produktami.

A Wy co sądzicie o tym pudełku?

Jeśli nie wiecie o co chodzi z tym całym BeGlossy to zapraszam do tego wpisu:

Czy warto zamawiać boxy kosmetyczne?

(Visited 300 times, 1 visits today)

2 komentarzy

  1. Bogusia says: Odpowiedz

    Ja tez mam swoje beGlossy 🙂 i jestem zadowolona z zawartości.

    1. Nieracjonalna says: Odpowiedz

      W tym miesiącu się postarali 🙂 jaki kolorek lakieru Ci się trafił?

Dodaj komentarz