BeGlossy Luty 2018 Sweet Love

beglossy luty 2018

Właśnie dotarło do mnie najnowsze pudełko BeGlossy Luty 2018 Sweet Love. Szczerze przyznam, że oprawa graficzne nie jest do końca w moim typie, dużo bardziej podobały mi się zimowe pudełeczka. W tym miesiącu ujawniono, że w boxie pojawi się aż 5 kosmetyków pełnowymiarowych, w tym dwa do makijażu. Przejdźmy zatem do zawartości!

Basil Element, Trychologiczny peeling oczyszczający przeciw wypadaniu włosów

Produkt pełnowymiarowy

Cena: 29,99 zł / 125 ml

Jeśli chodzi o zapowiedzi kosmetyków przed ujawnieniem pudełka to muszę powiedzieć, że jestem bardzo niezadowolona. Po pierwsze w zamian za uchylenie rąbka tajemnicy trzeba było podać swoje dane osobowe i zgodzić się na wysyłanie treści reklamowych. Po drugie nie dostałam produktu, który znalazł się w zapowiedzi, co dla mnie jest po prostu oszustwem. W pudełkach miał się znaleźć balsam do dłoni o wartości około 50 zł. W zamian za ten produkt dostałam peeling do skóry głowy. Czy jestem z niego zadowolona? Umiarkowanie. Na pewno go przetestuję, choć nie jest to produkt, który wywołał u mnie zachwyt. Firmę Basil Element całkiem lubię i nigdy nie używałam jeszcze gotowego peelingu do skóry głowy, więc można powiedzieć, że jest to dla mnie nowość.

basil element

Pierre Rene Professional, Brow Liner

Produkt pełnowymiarowy

19,99 zł / 1,19 g

To był jeden z produktów, który bardzo mnie zaciekawił. Uwielbiam produkty do brwi w różnym wydaniu. Ostatnio zakupiłam kredkę z firmy Nabla, która jest niesamowita. Niestety odcień kredki Pierre Rene jest kompletnie nietrafiony, bardzo ciepły – na moich ciemnych, chłodnych brwiach wygląda jak rudy, dostała mi się wersja Ginger Brown. Formuła kredki jest bardzo słaba i nietrwała, u mnie dużo lepiej sprawdzają się kredki wysuwane, temperowane nie są zbyt praktyczne. Jestem bardzo zawiedziona.

pierre rene

Luba, Chusteczki do demakijażu City Detox Formula

Produkt pełnowymiarowy

Cena: 5,89 zł / 15 sztuk

Nie przepadam za demakijażem w formie chusteczek. Jest to bardzo nieekologiczne rozwiązanie, a ja staram się zwracać uwagę na zmniejszenie ilości odpadów w moim domu, bliska jest mi ideologia zero waste. Na pewno zużyje te chusteczki, bo właśnie skończyły mi się wszystkie produkty do demakijażu (Niemożliwe? A jednak 🙂 ), ale nie jest to produkt z którego byłabym zadowolona.

luba

Myio, Lip Me Lipstick

Produkt pełnowymiarowy

Cena: 12,99 zł / 4,8 g

Ostatnio bardzo często do pudełek BeGlossy trafiają pomadki do ust. Kolor o nazwie Nicole to intensywny róż, który według mojej opinii jest na prawdę koszmarny. Formuła jest mega lepka, szminka bardzo źle wygląda na ustach. Wartość produktu także nie powala, jestem na nie.

myio

Aussie, Intensywna odżywka 3 Minute Miracle

Produkt pełnowymiarowy

Cena: 24,99 zł / 250 ml

Jestem zdecydowaną przeciwniczką odżywek Aussie, na moich włosach w ogóle się nie sprawdzają. Bardzo mi się nie podoba to, iż już drugi raz w pudełku BeGlossy znalazła się odżywka z tej samej serii. Dopiero ostatnio udało mi się zmęczyć pierwsze opakowanie, a tu znowu to samo.

aussie

Uriage, Krem kojący Roseliane

Miniatura 3 ml

Cena: 65,00 zł / 40 ml

Ta próbeczka idealnie sprawdzi się na mój majowy wyjazd. Szczerze powiedziawszy to już mam troszkę dość marki Uriage, która jest wrzucana praktycznie do każdego pudełka BeGlossy.

Moja opinia o pudełku BeGlossy Luty 2018 Sweet Love

Moim zdaniem jest to najgorsze pudełko jakie dotychczas dostałam. Jestem mega zawiedziona, nie jestem zadowolona z praktycznie żadnego produktu. Przetestuje jedynie peeling do skóry głowy i chusteczki do demakijażu, próbkę zabiorę na wyjazd, reszta produktów leci w świat. To pudełko tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że BeGlossy idzie na samo dno.

Wartość pudełka to niecałe 94 zł.

Niby nie tak mało, ale w pudełku nie znalazł się żaden produkt z wyższej bądź chociaż średniej półki. W marcu kończy mi się subskrypcja boxów i na pewno już nigdy nie zdecyduję się na zamawianie BeGlossy.

Szczerze Wam powiem, że za taką cenę wolałabym kupić jeden fajniejszy kosmetyk, szczególnie że teraz jest dużo fajnych promocji, np. w Naturze (Makijaż do -30% w Drogeriach Natura!).

Jeśli jednak chcielibyście zamówić tego typ pudełeczko, to jak zwykle zostawiam Wam kod promocyjny:

-15% na pierwszy box *
LU15B

Zajrzyjcie do innych wpisów dotyczących pudełek:

Czy warto zamawiać boxy kosmetyczne?

BeGlossy Styczeń 2018 Begin With Skin

A Wy co myślicie o tej edycji BeGlossy?

(Visited 218 times, 1 visits today)

2 komentarzy

  1. Gosia says: Odpowiedz

    Dostałaś peeling bo były dwa warianty pudełek 🙂 i w jednym był peeling a w drugim krem do rąk. W zapowiedziach zawsze podawane są wszystkie produkty, które występują we wszystkich wariantach pudełek 🙂

    1. Nieracjonalna says: Odpowiedz

      Zwykle w zapowiedziach są produkty, które występują we wszystkich wariatach pudełek. Jeśli jednak jakiś produkt ma trafić tylko do części subskrybentów, to zawsze była o tym informacja. Tym razem BeGlossy nie udzieliło takiej informacji i przedstawiło produkt tak jakby miał się znaleźć w każdym pudełku. Dla osób, które zamówiły swoje pudełko ze względu na to, że spodobała im się zapowiedź, mogą być zawiedzione. 🙂

Dodaj komentarz